Witaj na stronie
rozejrzyj się i zobacz
Logowanie
Pokaż swoją aktywność!
Rejestracja
Najnowszy artykuł!
Zerknij co nowego
Kategorie
Wybierz to czego szukasz
Eksperymenty (3)
Energetyka (13)
Istoty i Byty (10)
LD I OOBE (5)
Magia (2)
Relacje & Opinie (2)
Rozwój Duszy (8)
Rzemiosło (6)
Trening (2)
Uzdrawianie (5)
Partnerzy
Zobacz kto nas wspiera
Vortal Rzeczy Paranormalnych - forum paranormalne.pl
Google
Kolejne reklamy

Aktualnie brak.

Uziemianie
Poniżej znajdziesz informacje z wybranym przez ciebie tematem.

Przychodzi czas, gdy czujemy zbyt wielki odlot i jakby wycofanie się poza granice tego świata. Wtedy tutaj jesteśmy coraz mniej aktywni, jakby została tylko niewielka część naszego umysłu. To najwyższy czas, by zacząć uziemiać się w rzeczywistości.

 

Brak apetytu, koncentracji, siły woli, energii czy braki w chęciach do czegokolwiek, to efekt niewielkiej ilości energii w ciele człowieka. Niezdolność do ruszenia tyłka, aby chociaż wstać lub podjąć proste działania, to już spory problem, który trzeba natychmiast rozwiązać. Jeśli tak jest, to istnieją tylko trzy powody (i wiele ich pochodnych):
zanik świadomości w ciele poprzez niezainteresowanie życiem,
braki materii w ciałach subtelnych, co uniemożliwia pełne przejawianie,
zbyt duża ilość materii w ciałach, co przekłada się na blokady i tamy.

 

Jak zadbać o uziemianie?

Nie wystarczy jeść mięso, by mieć właściwą stabilność. Jeśli przyjrzymy się przysłowiu „Jesteś tym, co jesz”, to powinnyśmy jeść ludzi, aby móc poczuć się w końcu człowiekiem. Bezsens totalny. Zamiast tego powiem – jedz dziczyznę lub mięso drapieżników. Takie mięso było na wolności, używało swojego ciała aktywnie, a więc jest bardziej wartościowe energetycznie niż wołowina, która je paszę GMO i nie robi więcej, poza aktywnym sraniem na polach (na dodatek jest zabijana powoli i okrutnie). Cenione kiedyś przez plemiona, umiejętności sprawiania szybkiej śmierci były chlubą dla myśliwego.

To nie jedyna różnica w wartości mięsa. Mięso z hodowli często jest naszpikowane sterydami, paskudną dawką chemii oraz innymi czynnikami, które sprawiają, że jemy gnijące kawałki materii, zamiast odżywczego pakietu białka. Żal mówić choćby o parówkach czy kiełbasie ze sklepów albo tych sklejek, które nazywa się szynką/polędwicą/itp.

Jak zadbać o wartościowe mięso? Jeść mniej, ale za to lepszej jakości, bo z bardziej naturalnych hodowli albo mięsa z polowań myśliwych (co pewien czas robi się odstrzał np. dzików) lub ewentualnie hodować samemu. Dla przykładu – jem mięso wtedy, gdy mój organizm zgłasza takie zapotrzebowanie (a każdy z nas ma je inne). Warto zastanowić się nad tym, czy nasza chęć na mięso, to faktycznie zdrowy czynnik czy też ochota wynikająca z nawyku bądź wydzielanej wtedy przyjemności.

 


Odpowiednia ilość snu i to, kiedy kładziemy się spać. Większość ludzi siedzi do późna, po północy dopiero schodzi z komputera i idzie spać. Jest tutaj cała masa złych działań, ale głównymi z nich są:
pójście spać, po solidnym naświetleniu oczu przed komputerem,
pójście do łóżka po północy oznacza nawet 2-3h mniej snu,
brak przygotowania do snu (brak ceremoniału).

Na czym to wszystko polega? Najwięcej siły życiowej, która jest bardzo dobrze przyswajana, to właśnie wieczory i ten zakres trwa do około 24 godziny – po tym czasie ilość energii gwałtownie zaczyna spadać, co wiąże się z rytmem oddychania całej Ziemi. Pomijając fale senności, które zaczynają się już około 19tej (potem 21 i 23h) powodujemy tylko dodatkowe zmęczenie organizmu. Skutkuje to potem potrzebą dłuższego snu i tak normalne 6-8 godzin snu, może wydłużyć się do nawet 10-12tu.

Niedosypianie ogłupia, ponieważ mózg stale pracując na konkretnych obrotach napędzanych przez stres i nie jest w stanie uzyskać potrzebnego mu resetu. Doprowadza to do kolejnych niedoskonałości w procesach ciała i energetyki. Tym sposobem mimo, że spaliśmy przepisowe 6-8h, to nim wyrówna się powstały dołek, organizm wymusi dodatkowe kilka godzin snu, nim wróci do właściwego poziomu. Również przepisowa drzemka po południu powinna trwać nie więcej niż 20-30 minut.

 


Tryb aktywności, który większość ludzi po prostu olewa, a co wzajemnie zazębia się z jakością snu. Absolutne minimum naszej aktywności fizycznej to spacer w szybkim tempie przez 30 minut – cokolwiek więcej, jest już kolejnymi wielkimi krokami w poprawie i zachowaniu naszego zdrowia. Jak ma się to do uziemienia? Jest to praca z materią fizyczną oraz naszym ciałem.

Gimnastyka z rana oraz zawsze wtedy, gdy przez dłuższy czas przebywamy w jednej pozycji rozgrzeje nasze ciało i poprawi nie tylko krążenie krwi, ale także i wiele procesów energetycznych. Szybszy przepływ energii w układzie energetycznym, to też sprawniejsze działanie czakr i mniej martwej materii, która powoduje zamulenie świadomości i jej wycofanie z ciała. Budowanie ciała lub kulturystyka również wpływają na solidne uziemienie. Ludzie, którzy się jej poświęcają mają bardzo dobrze rozbudowane ciało eteryczne, co skutkuje lepszym przejawianiem świadomości.

 


Odpowiednia dieta ma duży wpływ na uziemienie. Jeśli będziemy jeść mocno przetworzone pokarmy, niskiej wartości mięso lub stosować używki takie jak alkohol czy papierosy, to nie możemy mówić o zdrowym odżywianiu. Dlaczego? Ponieważ wszystko to otępia i bombarduje naturalne procesy, wymuszając znacznie większą pracę nad trawieniem tych pokarmów.

Prawidłowe odżywianie spowoduje, że energetyka mimo lekkości, będzie znacznie lepiej ustabilizowana niż poprzez jedzenie mocno przetworzonego mięsa o niskiej wartości – te może doprowadzić do przejawiania znacznie cięższych emocji i myśli, co skutkuje wzrostem agresji czy nerwowości. Warzywa, kasze i owoce są pozytywne dla organizmu. Z mięsa, to ptactwo oraz ryby stanowią w miarę neutralne składniki dla energetyki.

 

 

Uziemianie energetyczne

Omówiliśmy do tej pory kwestie uziemiania bez jakiejkolwiek wiedzy na temat energetyki oraz jej aktywnego wykorzystania. Teraz pora omówić ćwiczenia dla ezoteryków. Pamiętajmy jednak, że same ćwiczenia są wsparciem, a nie zamiennikiem zmian w świadomości – ich wykonywanie nie zapewni nam całkowitego opanowania, a tylko stabilność układu energetycznego.

Najpopularniejsze metody uziemiania polegają na połączeniu ciała eterycznego z energiami ziemi. Popularne stwierdzenie, że wiążemy się się z centrum Ziemi jest z zasady nieprawdopodobne, gdyż materia eteryczna nie ma aż takiej rozciągliwości – większość ludzi nie sięga łączem dalej niż 20 m w głąb ziemi. Wizualizowanie sobie jądra planety, niestety nie pomoże.

  1. Zajmij wygodną pozycję. Możesz leżeć, siedzieć – cokolwiek, byle wygodnie było.
  2. Rozgrzej skupieniem stopy. Pobudzi to przepływ energii oraz porty energetyczne.
  3. „Wyciągnij” poza stopy trochę materii subtelnych i ukształtuj w sznury.
  4. Sięgnij za ich pomocą w dół, możliwie najgłębiej, lecz bez przesady. Około 10 m, jest już dobre.
  5. Zachęć sznury do puszczania pędów, by móc dobrze zakotwiczyć się w ziemi.
  6. Wewnątrz ciała „puść” napięcie, a w sznurze pobudź przepływ energii.
  7. Czyń to, aż nie poczujesz, że wystarczy. Ciało powinno całkiem intensywnie reagować na wpływ.
  8. WYCOFAJ MATERIE DO CIAŁA. Dopiero wtedy możesz wstać i gdziekolwiek iść.

 

Warto pamiętać o kilku sprawach, gdy tworzymy punkt łączenia się z ziemią. Przede wszystkim nie ma co robić tego na siłę – osiągnięcie kilkudziesięciu metrów w głąb da Ci co prawda bardziej kaloryczne fluidy, ale utrzymanie tego, może znacznie więcej kosztować i bilans wyjdzie na minus. Lepiej pozostać przy max 15 m, a na początku nie wychodzić poza pięć metrów w dół.

Dużo osób żyje w wysokich budynkach, gdzie dopływ ziemskich energii jest zdecydowanie ograniczony. Nie pomoże tutaj trzymanie zoo botanicznego ani usilne tworzenie połączenia w dół na więcej niż 50 m. Zamiast tego proponuję zejść na dół i zapewnić sobie spacer bądź w ostateczności utworzyć studnię energetyczną, która za wykorzystaniem ciśnienia eterycznego, będzie niosła energie ziemi w górę. Wykonanie czegoś takiego, to jednak spory koszt i ryzyko dla niedoświadczonych.

Nie pobieramy energii przez czakrę Podstawy czy kręgosłup, gdyż w ten sposób często wchłaniamy również wiele zanieczyszczeń z gleby i różnego rodzaju pasożytnicze świństwa. Pobieranie przez stopy powoduje, że jest to bezpieczniejsze, szybsze i energie są przefiltrowywane. Nie obciążamy też materiami wir Podstawy.

Czasem ciężko jest sprowadzić materie ciała w dół, gdyż te zgodnie z powiązaniem, nadal są przyczepione do naszego ciała. Wymyślono więc wiele trików, które pomagają w osiągnięciu celów. Głównie dotyczą one modyfikacji sznurów i tak:

  • Kolec/Śruba – ze względu na ostrą końcówkę, łatwiej pokonuje przestrzeń i może wbić się głębiej. Nadanie jej pędu wokół własnej osi uczni z formy śrubę, co przełoży się na przebicie zgęstków na drodze.
  • Kotwica/Kula – zagęszczona forma da nam ciężar, który swobodnie zacznie lecieć w dół, gdzie zatrzyma się przy materiach jej odpowiadających. Dla ułatwienia można nasycić ją emanacjami z ziemi doniczkowej – sprawdzony tip.
  • Antyczne Drzewo – wymaga utworzenia gęstej sieci w dół, co niezbyt umożliwia zejście w niższe rejony. Ta modyfikacja jest raczej dla osób, które nie zamierzają się ruszać przez co najmniej godzinę.

Im mocniejsze połączenie z ziemią, tym więcej materii z ciał będziemy musieli z siebie wydobyć na zewnątrz. Dopóki połączenie z nią trwa, to nie odczuwamy żadnych specjalnych odczuć, jednak szybkie zerwanie powiązania doprowadzi do pozostawienia materii w ziemi i przez to nasze szybkie osłabienie. Istnieją przypadki, gdy mag nie był w stanie oderwać całkowicie tych powiązań i „grabił” glebę za sobą, co niewątpliwie było dla niego udręką. Zalecam szczególną uwagą obdarzyć ponowne doprowadzenie materii do ciała lub kompletne odcięcie się od połączenia z ziemią.

Tagi: ,

Masz pytania?

Komentarze
2 myśli na temat “Uziemianie”
Zdjęcie profilowe Amon Resner
Resner
Korzystaj zdrów! :D
Zdjęcie profilowe vegi
vegi
Poki co zaczynam wycieczkować po 30 min szybkim tempem i powiem Ci, że faktycznie to jest fajna sprawa, napewno dla mnie. Kiedy chodzilem w miare powoli to bardzo sie skupiałem jak chodzic itp ( mam problem ze swobodnymi ruchami) a jak trzymam szybkie tempo to automatycznie poprawnie chodzę i nie czuję presji :p dzięki!

Dodaj komentarz

Resner.pl Wersja 1.0.1, Wykonanie: Dominik Opyd (Inder), Oprogramowanie: Wordpress, Semantic UI
Drogi czytelniku, wszystkie artykuły na tej stronie oraz sama strona opierają się na licencji Creative Commons, bardzo prosimy o uszanowanie tych praw.