Witaj na stronie
rozejrzyj się i zobacz
Logowanie
Pokaż swoją aktywność!
Rejestracja
Najnowszy artykuł!
Zerknij co nowego
Kategorie
Wybierz to czego szukasz
Eksperymenty (3)
Energetyka (13)
Istoty i Byty (10)
LD I OOBE (5)
Magia (2)
Relacje & Opinie (2)
Rozwój Duszy (8)
Rzemiosło (6)
Trening (2)
Uzdrawianie (5)
Partnerzy
Zobacz kto nas wspiera
Vortal Rzeczy Paranormalnych - forum paranormalne.pl
Google
Kolejne reklamy

Aktualnie brak.

Początek praktyki
Poniżej znajdziesz informacje z wybranym przez ciebie tematem.

Próbowaliście już wszystkiego, rozpoczynaliście z dwieście razy i za każdym razem kończyło się to klapą. Wasza motywacja spadła do poziomów ujemnych i jeśli to tylko możliwe, to macie wrażenie, że jesteście dalej niż bliżej do upragnionego celu. Wiecie, że popełniacie błąd i czas mija nieubłaganie – nic już Wam go nie zwróci, ale nie znajdujecie w sobie siły. Narzekacie na brak nauczyciela, brak wiedzy i wskazówek jak zacząć, ale sami wiecie, że to nie do końca jest prawda.

Na fali motywacji wpadliście na pomysł, że będziecie ćwiczyć po 3-4h dziennie. Ba, nawet i więcej, bo przecież rozpiera Was chęć zaznania tych wszystkich przyjemnych rzeczy, które tak opisują inni. To słuszny zapał, ale brak mu ważnej rzeczy – samokontroli i dyscypliny wewnętrznej. Mimo wszystko trzeba ruszyć tyłek. Dość opierdalania, czas trochę popisać.

 

Przymusem jest, by każdy początkujący dowiedział się, do czego ma dążyć. Jeśli chce umieć np. telekinezę, to potrzebuje on odpowiedniego zasobu mocy, zdolność do silnego i stałego koncentrowania się oraz znajomość praw, które dopuszczają takie działanie, a więc jasna wizja świata. Pragnienie podróżowania poza ciałem – wiedza na temat wyższych przestrzeni, rozwinięte ciała subtelne, kontrola nad myślami i emocjami. Jak widzicie – trzeba korzystać z umiejętności myślenia logicznego.

Na podstawie tego, co przeczytaliście wyżej, łatwo stwierdzić, że potrzebujecie poświęcić się praktyce skupiania uwagi, rozwoju ciał subtelnych oraz zagłębiania się w prawidła rządzące światem, a więc medytacja nad wszystkim, co przyuważycie.

 

Pierwszy tydzień

Ogarnijcie to, co już pochłonęliście – wszelką wiedzę tajemną, pierdyliard tekstów i artykułów takich jak ten – i zastanówcie się nad swoim prawdziwym zapotrzebowaniem. Nie potrzebujecie rytuałów, magii świec, pozytywnego myślenia, magii enochiańskiej czy run, bo to wszystko dotyczy bardziej zaawansowanych działań, na które Was teraz po prostu nie stać.

Co tkwi w podstawach wielu systemów magicznych? Przede wszystkim istnienie energii, możliwość operowania nią oraz zmianie przy jej pomocy wielu zjawisk i procesów. Także Waszym pierwszym krokiem powinno być skupienie się na energetyce – problem w nieudanym rytuale nie tkwi w samym rycie, a po prostu w Was. Brak kontroli, brak siły woli, brak odpowiedniego zasobu energii czy możliwości sprawdzenia efektów poprzez percepcję pozazmysłową.

Skoro już o tym wiecie, to istnieje tylko jedna opcja – dowiedzieć się, co trzeba wiedzieć. Tutaj zalecam, by zapoznać się z systemem posiadającym jasną wizję świata i zasad nim rządzących. Takiego systemu szukamy na podstawie pytań logicznych, które powinien zadawać sobie każdy myślący człowiek – Co to? Co robi? Jak to działa? Z czym się to wiąże? Itp.

Nic więcej nie robicie przez te 7 dni, aż nie zostanie wybrany system oraz uporządkowane pierwsze kroki, ku rozwoju. Najpierw należy wybrać rzeczy podstawowe, potem praktykę najprostszą z możliwych – bez zagłębiania się w trudniejsze elementy, póki te łatwiejsze nie zostaną zrozumiane dostatecznie dobrze. To najczęstszy błąd początkujących – chwytać od razu całość lub pomijać początek. Potem jest tylko zniechęcenie, ze względu na brak spodziewanych efektów.

 

Drugi tydzień

Wręcz pierwotną umiejętnością, którą trzeba opanować, jest umiejętność rozluźniania się oraz wprowadzania w stan transu. Trans jest związany z głęboką relaksacją, a im dalej w nim dotrzemy, tym mniej odczuwać będziemy ciało fizyczne i nasz umysł będzie wolny od jego trosk i potrzeb. Medytacja jest z kolei stanem, gdzie ciało i umysł są zupełnie ciche i można wtedy najaktywniej doprowadzać do zrozumienia trudnych dla nas kwestii dotyczących rozwoju.

Trans lekki – delikatne odprężenie ciała, pierwsze objawy senności, rozluźnienie ogólne.
Trans średni – wyczuwalne odłączenie części bodźców od ciała, ociężałość ciała, głębsze rozluźnienie.
Trans mocny – ciężkie ciało, wrażenie rozszerzania ciała (balon), paraliż częściowy ciała.
Trans głęboki – brak odczucia ciała/eteryczne wrażenie lekkości, dalsze rozszerzanie, głęboki stan spokoju i relaksu.

Również i na to poświęcamy cały tydzień – wykorzystując stany świadomości, zdobędziemy w ten sposób lepsze odczuwanie własnego ciała, wysubtelnimy się oraz pozwolimy sobie na lepsze przyjęcie do głowy systemu, który sobie wybraliśmy – jego rozpracowanie i pełne zrozumienie jest kluczowe na kolejnych etapach praktyki.

 

Trzeci tydzień

Zaczynamy wykonywać proste operacje energetyczne. W moim systemie jest ich sześć: pobieranie i oddawanie, kondensowanie i rozpraszanie oraz przekaz i obieg. To musi być wykute na blachę, bo bez tego żaden praktyk nie ruszy się o krok, w zrozumieniu tego, co dzieje się wokół niego. Stawiamy sobie godzinkę dziennie – z czego pół godziny na ćwiczenia energetyczne, a drugie pół na stany świadomości. Jeśli komuś jest mało, to polecam ćwiczenia fizyczne – to w zupełności wystarczy.

Istnieją 3 główne poziomy wykonywania jakiegokolwiek ćwiczenia + czwarty, który jest mistrzowski:
1. Wykonaj metodę możliwie dobrze. Opanuj wprowadzanie procesu.
2. Wykonaj metodę możliwie jak najdokładniej, uważając na każdy element.
3. Wykonaj metodę możliwie najszybciej, przy zachowaniu dokładności.
4*. Wykonaj metodę możliwie najbardziej precyzyjnie, przy zachowaniu dokładności i szybkości.

Co jeszcze można ćwiczyć? Można dużo więcej, ale to jeszcze nie pora na to – najpierw należy poważnie wyrobić w swoim organizmie możliwości, na podstawie tych 6 podstawowych operacjach na energiach. Dzięki temu układ energetyczny zostanie zmuszony do konkretnego rozwinięcia pewnych procesów, które zwiększą Waszą wydolność, zasób oraz siłę manifestacji (usprawnią też bilans wydatkowania energii). O tym, czym są te wszystkie wymienione rzeczy dowiecie się z innych artykułów.

 

Czwarty tydzień

Rozpoczynamy zabawę z czymś więcej niż tylko naszym ciałem. Jeśli wytrwale rozwijaliście to, co było opisane w poprzednich tygodniach, to powinnyście już ogarnąć całkiem solidny poziom, jeśli chodzi o wysubtelnienie oraz pobudzenie układu energetycznego ciał subtelnych do pracy (co wiąże się z dodatkowymi plusami przy percepcji pozazmysłowej).

Przez te siedem dni, będziemy ćwiczyć formy proste, czyli wszelkiego formatu figury, złożone z energii i materii. Pamiętajcie, że materia jest budulcem, a energia paliwem. Tutaj zacznijcie od tworzenia psiballi, kręgów, osłon typu bańka oraz innych figur trójwymiarowych. Będą one podstawą pod późniejsze tworzenie osłon czy odprawia rytuałów.

Zakres godzin nadal jest dokładnie taki sam i wynosi dokładnie 1 godzinę dziennie, jednak tym razem z przewagą ćwiczeń energetycznych nad stanami świadomości (przynajmniej 3 do 1).

 

Piąty tydzień

W tym okresie czasu, rozpoczynamy opanowanie umiejętności w tworzeniu obiektów ruchomych, bo do tej pory skupialiśmy się tylko na statycznym umieszczaniu form w przestrzeni. Tutaj należy pamiętać o tym, że energia podąża za uwagą i linie są ścieżkami dla energii. Dzięki temu będzie Wam łatwiej wprowadzać w ruch wszystkie formy, które zostały utworzone.

Tutaj można dać sobie więcej luzu i pozwolić na tworzenie jakichkolwiek form i wprawiać ich w ruch, by umysł opanował ukierunkowanie energii w jak największym stopniu. Układy planet, konstrukcje z kart, plątaniny, sznury i skupiska energetyczne – cokolwiek, ważne by ćwiczyć wprowadzanie obiektów w ruch.

Rozszerzamy ćwiczenia do 1,5h dziennie, a najlepiej jeśli będzie to praktyka w ciągu jednego podejścia, zamiast rozkładania treningu na kilka oddzielnych prób. Pełne 60 minut powinny zająć ćwiczenia z tworzenia form oraz sterowania nimi + 6 podstawowych operacji na energiach. Następnie pół godziny należy poświęcić na relaks i pogłębianie transu.

 

Szósty tydzień

Dotyczy programowania w najprostszym możliwym zakresie, czyli poprzez nadawanie myśli, o określonym charakterze, dla utworzonej wcześniej struktury. Możemy więc np. stworzyć bańkę i napełnić ją myślą o bezpieczeństwie. Nadawanie myśli wymaga jej wyrażenia przez cały umysł – wtedy emanacja myśli naciska na formę i odbija wibrację w obiekcie, nadając tym samym właściwości. Właśnie tak programuje się na poziomie pierwszym!

Zimne psiballe, strefa ciepła, piramidka zawierająca magnetyzm czy krąg przewodzący ładunki? Proste programowanie pozwoli na umieszczenie jednej myśli w formie, dzięki czemu istnieje możliwość kreowania nawet bardzo prostych talizmanów, czy prostych zasobników na energię (dla późniejszego użycia).

 

 

Zakończenie

Tym oto sposobem przeszliśmy do końca treningu, trwającego dobre 1,5 miesiąca. Zapoznaliśmy się z podstawą do praktyki w systemie energetycznym i choć artykuł nie przekazał wszystkiego, to jego celem było raczej naszkicowanie drogi, którą można wymyślić samemu niż bycie podręcznikiem „od A do Z”. Jeśli wypełniliście wszystkie wskazówki, to możecie już śmiało nazwać się ludźmi, którzy dobrze opanowali energetyczne działania.

Tagi: , ,

Masz pytania?

Komentarze
0 myśli na temat “Początek praktyki”

Dodaj komentarz

Resner.pl Wersja 1.0.1, Wykonanie: Dominik Opyd (Inder), Oprogramowanie: Wordpress, Semantic UI
Drogi czytelniku, wszystkie artykuły na tej stronie oraz sama strona opierają się na licencji Creative Commons, bardzo prosimy o uszanowanie tych praw.