Witaj na stronie
rozejrzyj się i zobacz
Logowanie
Pokaż swoją aktywność!
Rejestracja
Najnowszy artykuł!
Zerknij co nowego
Kategorie
Wybierz to czego szukasz
Eksperymenty (3)
Energetyka (13)
Istoty i Byty (10)
LD I OOBE (5)
Magia (2)
Relacje & Opinie (2)
Rozwój Duszy (8)
Rzemiosło (6)
Trening (2)
Uzdrawianie (5)
Partnerzy
Zobacz kto nas wspiera
Vortal Rzeczy Paranormalnych - forum paranormalne.pl
Google
Kolejne reklamy

Aktualnie brak.

O mnie
Zajrzyj poniżej żeby dowiedzieć się o mnie czegoś więcej.

Jesteś Amon Resner, tak? Były jakieś szczególne powody dla noszenia tego imienia?

Nie wybrałem imienia „Amon” po jakimś bóstwie czy demonie, jeśli o to chodzi. Lubię starożytny Egipt i właśnie stamtąd mam wspomnienia, co do pierwszych moich wcieleń na Ziemi, więc wybranie Amona, było dla mnie wyrazem szacunku do poprzednich żyć. Samo Resner pojawiło się w mojej głowie, gdy miałem 8-9 lat i od tej pory stwierdziłem, że „Resner to ja”.

 

Ciekawe. Pochodzisz z magicznej rodziny? Masz dary, talenty?

Nie ma żadnych informacji o tym, bym pochodził z rodziny posiadającej jakiekolwiek talenty magiczne. Co pewien czas słyszałem historie o napotkanych duchach i dziwnych przeżyciach czy wizjach, ale to nic specjalnego – prawdopodobnie każda rodzina ma u siebie kilku takich dziwaków. Nie stwierdziłem też, bym jakiekolwiek talenty posiadał. Tym bardziej dary – sam fakt ich istnienia zaprzeczałby sensu, całej mojej dziewięcioletniej praktyki, z czego bezpośrednio 5 lat z mistrzem Arturem.

 

Mistrz Artur? Kim on był? Czego Cię nauczył?

Gdy go poznałem miałem prawie 13, a on blisko 55 lat. Nigdy nie wpadłem na to, by zapytać o jego nazwisko. Spotkałem go na skwerku Leszna (nieopodal Warszawy), gdzie zaczął mi tłumaczyć świat wokół nas – samoloty, ruch powietrza, obieg wody i to, co jest pod ziemią. To było moje pierwsze spotkanie z nim i na szczęście nie ostatnie. Zostałem zainicjowany w system Rod, który opiera się o energo-informacyjny punkt widzenia świata. W 3 lata poznawałem podstawowe zagadnienia, by stać się w końcu Adeptem i zagłębić się w dwóch specjalizacjach – Uzdrawianiu i Rzemiośle. Dziś mam stopień (młodego) mistrza i kształcę się dalej.

 

System Rod? Opowiedz coś więcej o nim.

Sam system Rod datuje swoje powstanie jakieś 800 lat temu. Wtedy to ostatecznie powstało ugrupowanie, ze starej jednostki, zwanej Roth (1200 lat temu), a która swój początek miała w stowarzyszeniu Ro’. W sumie, to system sięga nawet 1800 lat w przeszłość. Swoje fundamenty najprawdopodobniej czerpał z nauk wschodnich mistrzów, gdyż występuje w nim rozwinięty zbiór informacji o czakrach, nadi i ogółem energetyce człowieka.

W nim zawarty jest 9cio stopniowy podział hierarchii – Uczeń (a wcześniej Kandydat), Adept, Mistrz, Mentor i… to już tajemnica. Wiadomo jednak, że różnice są spore i zdobycie każdego kolejnego poziomu jest okupione latami nauki. Sam mam stopień mistrza od kilku miesięcy. Zapewniam jednak, że wymagania są wyższe niż przeciętnie na kursach bioenergoterapii, co widać chociażby po kilku artykułach, które udostępniam na mojej stronie (patrz: TU i TU).

 

Wspominałeś o specjalizacjach. Czemu wybrałeś właśnie takie?

Do tych najbardziej czułem zainteresowanie. Podążając tym systemem, mile widziane jest poznanie przynajmniej dwóch specjalizacji, aby umysł nie wykrzywił się poprzez pojedyncze rozumowanie całości. Na pierwszy wybór, podjąłem się poznawania uzdrawiania. Wymusiło to na mnie studiowanie energetyki ciał subtelnych, co też robię do dziś. W pewnym momencie dostałem nagłej pasji do tworzenia form energetycznych, a rzemiosło opiera się na nich – wszystkie te amulety, talizmany, serwitory i inne struktury. Zainteresowałem się fauną i florą z grupy dziczy astralnej. Głównie po to, by zbadać ich zachowania i możliwości, gdyż prawie 40% z nich żeruje na ludziach w mniej lub bardziej wymyślny sposób.

 

Prowadzisz swoją stronę w Internecie. Jaki jest jej cel?

Sama idea powstała na początku roku 2012, w styczniu. Była zmieniania aż 5 razy i obecna wersja jest właśnie tą ostatnią. Na początku strona istniała w celu reklamowania moich usług, a potem stwierdziłem, że chcę dzielić się moją wiedzą i tak artykuły znalazły się w centrum bloga. Obecnie są jego głównym atutem, a oferowane przeze mnie usługi już dawno znalazły się w cieniu. Strona na razie nie potrafi utrzymać się samodzielnie, ale trwają pracę nad tym.

Chciałbym przekazać światu, co nieco z systemu Rod. Obecnie jestem drugim pokoleniem, które dopiero, co zaczęło to robić, a Internet jest nowym środkiem komunikacji z ludźmi, więc tak jakoś wyszło, że w sieci jeszcze nikogo z nas (ludzi z systemu) nie ma. Jesteśmy rozsypani po całym świecie, a w Polsce jest nas zaledwie kilkudziesięciu. Wyszukiwana przeze mnie wiedza na temat energetyki człowieka, w większości kompletnie mnie nie zadowala, a więc postanowiłem pokazać ludziom kawałek tego, co znam.

 

Od kiedy pracujesz z ludźmi?

Od kiedy zostałem Adeptem, czyli około 4 lata temu. Adept, to taki samodzielny uczeń, więc mogłem podjąć się praktyk z ludźmi. Od tego czasu, przez moje ręce przeszło kilka tysięcy osób. Najwięcej kobiet, reszta to mężczyźni i psy <śmiech>. Nie sądzę, aby to było moim przeznaczeniem ani też specjalnym celem w życiu, choć pewnie wielu chciałoby tak myśleć. Poświęcam się zadaniom, które napotykam, by lepiej zrozumieć, to co w człowieku działa i ewentualnie to ulepszyć. Tak się składa, że człowiek jest zagrożony wieloma wpływami i nigdy pracy mi nie brakowało. Moje studia pozwalają mi na wspieranie ich w sprawach zanieczyszczeń układu energetycznego, wypędzania bytów czy tworzenia amuletów i osłon.

 

Masz już jakieś sukcesy?

Trudno powiedzieć, choć istnieje wielu zadowolonych klientów, którym mniej lub bardziej pomogłem. Kiedyś nawet zbierałem opinie na temat mojej pracy dla nich, lecz zaprzestałem tego, ze względu na podejrzenia o fałszowanie opinii. W takiej „bitwie” na oskarżenia nie sposób wygrać, więc usunąłem opinie. Dziś już istnieje możliwość wydania opinii w zakładce „Oferta”, do czego wszystkich, którzy skorzystali z moich umiejętności, zapraszam.

Wracając do sukcesów – ciężko jest w jednej sesji odwrócić coś, co pacjent budował całe przez lata. Z tego względu efekty mogą wystąpić nawet 2 tygodnie po sesji albo zostać pominięte. Schodzę nieco z tematu, ale to ważne, by ludzie zrozumieli, że uzdrowiciel, to nie cudotwórca i za kilkadziesiąt złotych nikt nie obieca Wam cudów. Największe sukcesy mam z tworzeniem amuletów – są mniej ryzykowne niż wiecznie zmieniający się układ energetyczny człowieka (działanie ich jest więc pewniejsze).

Jednak absolutnie dumny jestem z trójki moich uczniów (Vin, Conchor i Inder). Opanowali już widzenie pozazmysłowe, odczyt aury, kontakty z bytami oraz pierwsze elementy tego, co sam znam i to w zaledwie pół roku! Brzmi jak reklama mnie, ale zaznaczam, że nie przyjmuję już uczniów (choć prowadzę różne kursy).

 

Co chcesz za pomocą swojej strony przekazać czytelnikowi?

Przede wszystkim zachęcić do poznawania energetyki i to zarówno własnej, jak i otoczenia. Coś, co większość magów uważa za mało przydatną dziedzinę i ją pomija, ja uważam za ważny fundament, na którym można budować cokolwiek innego. Połowa ludzi, która zgłasza się do mnie z przykrymi efektami, sedno swoich problemów ma w nieznajomości zasad, na jakich opiera się cykl energetyczny. Za pomocą artykułów, chcę przekazać złożoność procesów w świecie, specyfikę oraz właściwości tego, co nas otacza.

Wiem, że takie artykuły nie przybliżają zbytnio człowieka, do praktycznego ogarnięcia tematu, gdyż są zaledwie wycinkami tego, co wiem. W planach jest wprowadzenie ogólnego kursu, który zawierać będzie podstawkę do systemu Rod, co pozwoli ludziom przynajmniej trochę zagłębić jego funkcjonalność i możliwości.

 

Gdzie widzisz siebie za 5 lat?

Dobre pytanie. Moje marzenia i cele oscylują przy wspaniałej wizji – strona nadal istnieje, ma co najmniej tysiąc artykułów i rozbudowane możliwości interakcji z ludźmi. Fajnie byłoby, jakby umiała sama utrzymać się, a system, którym podążam rozwijał się także u innych. Prawdopodobnie będę prowadził większe kursy i warsztaty, a jeśli dam radę, to zapiszę się mocnym podpisem, na kartach rewolucji ezoterycznej (takie moje skromne plany przejęcia władzy nad światem) w Polsce.

** * **

 

Wiele osób wspomina o Twoich niezwykłych oczach. Nosisz soczewki?

Nie, nie noszę soczewek. Moje oczy są jak najbardziej prawdziwe, co potwierdza cała masa osób, która spotkała mnie na żywo. Niestety, słońce również, gdyż akurat ta odmiana niebieskiego, jest szczególnie narażona na promienie słońca. Tutaj światło jest właśnie kluczem – to ono sprawia, że wyglądają tak magicznie. Ta cecha zmusza mnie jednak do noszenia okularów przeciwsłonecznych, bo są wrażliwe. Jako ciekawostkę powiem, że nie zawsze są niebieskie – obserwowałem też mieszankę zieleni i żółci, fioletu i granatowego oraz błękitu i szarości. Przy intensywnym świetle robią się „kryształowe”, co dla mnie wygląda, jakby były z lanego szkła. Nawet kiedyś zobaczyłem manekina, który miał takie same oczy jak ja. Moja znajoma była w szoku. Oficjalna legenda brzmi, że takie oczyska można zdobyć dzięki wytrwałym treningom energetycznym. To zachęta do praktyki, dla leniwców.

 

Jesteś Dzieckiem Indygo? Kryształowym?

Może jeszcze tęczowym, czarnym i w kolorze khaki? Nie kupuję tej gadki o tych specjalnych dzieciach. Przyznaję bez bicia, że niezbyt trawię ezoteryczne nowinki, więc i do tego pomysłu, odnoszę się niezbyt pozytywnie. Nie jestem specjalnym człekiem, z jakiś obcych planet – z mojej pamięci wcieleniowej nic takiego nie wynika. Jestem Resnerem i takim powinnyście móc mnie znosić.

 

Posiadasz jakieś dyplomy lub certyfikaty?

Zupełnie nie. Mistrz Artur nie dał mi żadnego dyplomu, gdyż twierdził, że zbieranie papierów mija się z celem, a gdy jest się dobrym, to wtedy ludzie i tak takiego człowieka poznają i będą do niego przychodzić. Nie zamierzam wydawać kilku tysięcy złotych na certyfikaty, które miałyby jakoby pokazać mój poziom umiejętności czy wiedzy. Myślę, że strona i rozmowa ze mną, powinna być dostatecznie dobrym powodem, by mi zaufać i skorzystać z oferowanych przeze mnie możliwości. A jeśli nie… to trudno.

 

Interesuje Cię coś poza ezoteryką?

Tak, jestem mocno zainteresowany tworzeniem grafiki komputerowej. Fascynuje mnie możliwość pokazania ludziom tego, co widzę, a widzę bardzo dużo. Poza tym cudownie byłoby wzbogacić swoją stronę o np. bestiariusz, a wtedy własne rysunki byłby naprawdę mocarną stroną tego pomysłu. To dla mnie naprawdę duży cel w życiu. Oprócz tego chciałbym móc podróżować po krajach i badać miejsca kultu, grać na skrzypcach i napisać książkę (no, może kilka) oraz prowadzić warsztaty.

Czy jesteś na forach ezoterycznych? Jeśli tak to jakich?

Obecnie jestem na kilku forach ezoterycznych, jednak na żadnym nie jestem zbytnio aktywny. Ot, konto służy mi raczej do istnienia i jako kolejna forma reklamy, przez którą ludzie mogą mnie znaleźć w Internecie. Kiedyś udzielałem się bardziej aktywnie, lecz od kiedy stworzyłem swoją stronę, to zaprzestałem trwonienia siły w ten sposób.

 


Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, to daj mi znać, a pojawią się odpowiedzi 😉

Resner.pl Wersja 1.0.1, Wykonanie: Dominik Opyd (Inder), Oprogramowanie: Wordpress, Semantic UI
Drogi czytelniku, wszystkie artykuły na tej stronie oraz sama strona opierają się na licencji Creative Commons, bardzo prosimy o uszanowanie tych praw.