Witaj na stronie
rozejrzyj się i zobacz
Logowanie
Pokaż swoją aktywność!
Rejestracja
Najnowszy artykuł!
Zerknij co nowego
Kategorie
Wybierz to czego szukasz
Eksperymenty (3)
Energetyka (13)
Istoty i Byty (10)
LD I OOBE (5)
Magia (2)
Relacje & Opinie (2)
Rozwój Duszy (8)
Rzemiosło (6)
Trening (2)
Uzdrawianie (5)
Partnerzy
Zobacz kto nas wspiera
Vortal Rzeczy Paranormalnych - forum paranormalne.pl
Google
Kolejne reklamy

Aktualnie brak.

Karma
Poniżej znajdziesz informacje z wybranym przez ciebie tematem.

O karmie powiedziano już dużo. W ezoterycznym światku jest ona jednym z głównych filarów warunkujących nasz rozwój duchowy jak i przyszłe wcielenia. Sama próba zrozumienia czym jest to prawo karmiczne skutkuje wieloma dziwnymi stwierdzeniami, więc pokusiłem się o opisanie moich obserwacji. A brzmią one mniej więcej tak:

 

Z mojego punktu widzenia karma jest siłą, która choć nie posiada inteligencji, to jej właściwości i zasady pozwalają jej na bardzo szerokie spektrum działania. Można przyrównać ją do prawa równowagi, a nawet stwierdzić, że to JEDNO I TO SAMO. Dlaczego?

Według karmy, jeśli zrobimy jakiekolwiek działanie, to zostanie ono zaliczone do dobrej lub złej karmy (co oznacza dla nas nagrodę lub karę). Oznacza to, że każdy nasz czyn jest z góry nacechowany efektem, który powróci do źródła – osoby, która wytworzyła przyczynę. Wydaje się to być proste, ale jest jeszcze kilka szczegółów, które powodują duże komplikacje w rozumieniu tych zasad. Pierwszy z nich – jest karma wyższa i niższa. Drugi – karma może być dojrzała lub w fazie wzrostu. Trzeci – co właściwie jest rozumiane jako karmę pozytywną i negatywną oraz od czego to zależy?

 

Jedno równanie i wiele wyników

„Zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem” – właśnie tak działa karma. Każde nasze działanie lub jego zaniechanie spowoduje określone skutki, które wrócą do nas w przyszłości. Często również ze sporym nadbagażem w stosunku do tego, co faktycznie zrobiliśmy. Jeśli np. rzucimy komuś koło ratunkowe, gdy ta osoba topi się, to minimalnym nakładem energii będziemy w stanie pomóc komuś w bardzo dużym zakresie. Modyfikatorem jest tutaj dosłownie każdy element – czy ryzykowaliśmy własnym życiem, jak szybko się tego podjęliśmy, z jaką intencją, czy to był nasz znajomy albo obca osoba itp.

Myśl, emocja, pragnienie, interpretacja, zachowanie – to i wiele więcej równa się działaniu na wyższych poziomach. Człowiek zdaje się tego nie zauważać i stwierdzać, że to coś, co jest wewnątrz niego, więc z góry za to nie odpowiada. Pozwalając sobie na takie ekscesy powoduje serie nieprzyjemnych w skutkach sytuacji. Jeśli podpieramy się stwierdzeniem, że karma nie jest karą ani katem, to wszystko, co do tej pory przeżyliśmy jest spowodowane naszym nieświadomym i nieprzemyślanym postępowaniem.

Najlepsze wciąż przed Wami – karma nie wychodzi z poprzednich wcieleń. Opinia ta została stworzona na podstawie błędnych skojarzeń. Posiadamy niedoskonałości z poprzednich wcieleń, z powodu nie opanowania konkretnych cech i cnót, jednak karma nie przechodzi przez granicę dzielącą naszą wędrówkę duszy pomiędzy wcieleniami. Popełniając ten sam błąd, co wcześniej nadal ponosimy te same konsekwencje. Możemy rzecz jasna poprawić te błędy, jeśli podejmiemy się świadomej pracy nad sobą i zmienimy zachowania. Karma to nauka i trwa, póki cecha idealna nie zastąpi niedoskonałej cząstki w nas samych.

Idąc tym tropem nie możemy zrzucać odpowiedzialności na karmę, gdyż ciągle to my jesteśmy przyczyną oraz miejscem spełnienia się dla tego prawa równowagi. Kobiety narzekające na karmiczne związki nie są więc ukarane w specyficzny sposób, a podejmują się konsekwencji tego, że NIC ZE SOBĄ NIE ROBIĄ. To samo dotyczy osób dających wiarę w przeznaczenie lub określające siebie jako ofiary losu. Przyjęcie tego wyjaśnienia spowodowałoby jednak załamanie się całej siatki ludzi, którzy handlują oczyszczaniem karmy i temu podobnymi możliwościami. Internet zalewany jest ezoterycznym bełkotem o oczyszczaniu karmy, specjalnych medytacjach lub operacjach energetycznych, które są w stanie tego dokonać. Ile w tym prawdy, to już osobna kwestia.

 

Karma to suka?

Wcześniej wspomnieliśmy sobie o karmie wyższej i niższej. Nim poruszymy jednak tą kwestię, to wpierw powiedzmy sobie jak wygląda karma i jej działanie oraz w jaki sposób człowiek z niej korzysta.

Z punktu widzenia jasnowidza, karma wydaje się być drganiem, które jest obecne przy człowieku i trwa póki nie zostanie wyładowane przy sprzyjających okolicznościach. Ładunek karmiczny może być tak silny, że jego drganie jest w stanie zaginać linie zdarzeń i wymuszać na człowieku konkretną ścieżkę na liniach zdarzeń, by osoba mogła ją rozładować. Rzecz jasna nic na siłę – nie jesteśmy nią karani, tylko poprzez nią uczymy się na Ziemi. Istnieje więc opcja omijania karmy i nie pozwalania by doszło do wyładowania (choć i tak koniec końców do nas dochodzi).

Tutaj dochodzimy właśnie do rodzaju karmy. Karma niższa jest ściśle związana z osobowością i ego, które przejawiamy przez siebie. Jej powstanie zaczęło się od działania, które – choć zrobione dla kogoś innego – to miało w przyczynie chęć, aby ta druga strona odwdzięczyła się nam w jakiś sposób. Właśnie ten czynnik powoduje, że ładunek przejawia się pod postacią otrzymania czegoś materialnego lub sytuacji, w której dużo zyskujemy z fizycznych aspektów naszego życia.

Karma wyższa opiera się o działanie bezinteresowne, gdzie ego nie ma wpływu na nasze działanie. Bardzo często następuje pomyłka osoby, która sądząc, że postępuje bez pragnień, ma tak naprawdę nadzieję na reakcje otoczenia na jej czyn. Efektem wyższej karmy jest pobudzenie ciał wyższych do rozwoju i doświadczenia, które mają na celu duchową przebudowę osoby z takim ładunkiem. Zwykle dotyka to ciała przyczynowego i napędza to ewolucję świadomości (czasem nawet o kilka wcieleń do przodu).

 

Z czym związana jest karma zła i dobra? Zasadniczo, to według prawa równowagi nie istnieje taki podział. Jest za to inny. Karma negatywna występuje, gdy tracimy cokolwiek, na wskutek popełnianego błędu lub długu, którego zaciągnęliśmy u innych. Karma pozytywna to ładunek, który uzyskujemy wraz ze spłatą takiego długu u kogoś lub czynem, który w konsekwencji wyładuje się silniej niż jego koszt. Oczywiście jest to spore uproszczenie, ale mniej więcej tak wygląda rozkład sił.

 

Wyjaśnijmy teraz kwestię oczekiwania na wyładowanie karmy w naszym życiu. Nie zawsze to, co zrobimy rozładuje się w krótkim czasie po dokonaniu konkretnego działania. Karma będąc drganiem w człowieku, dąży do najszybszego rozładowania się, jeśli tylko sytuacja na to pozwala. W większości jest jednak związana z drugą osobą bądź sytuacją, która póki nie zostanie zakończona całkowicie, to nie dopuści do rozładowania się gdziekolwiek. Mamy wtedy do czynienia z karmą w fazie dojrzewania.

Karma dojrzała, to drganie, które znalazło ujście po najmniejszej linii oporu, z którym zgodne było nacechowanie powstałego ładunku. Przykładem jest tu chełpienie się mistrzostwem w np. jeździe autem, gdy chwilę potem łapie nas policja za przekroczenie prędkości i zabiera prawo jazdy. Sam ładunek generowany jest wtedy, gdy ciągle powtarzamy ten sam czyn – mamy wtedy znacznie silniejsze efekty i konsekwencje, które za tym stoją. Wszechświat bardzo często przyspiesza spełnienie się takiej karmy, jeśli człowiek uporczywie trzyma się złudnej wizji świata i swoich możliwości. Następuje wtedy efekt domina i walącego się życia.

 

Odżegnując się od działania i interakcji z otaczającymi nas ludzi, możemy wytwarzać zdecydowanie mniej karmy. Problem następuje jednak już u samych podstaw – bez głębokich zmian wewnętrznych w sobie spowodowanych medytacją, człowiek nie skorzysta z takiego stanu rzeczy. Karma jest czynnikiem potrzebnym, by móc ukierunkować swój rozwój i w przypadku człowieka z Zachodu, nie jest to zbytnio możliwe, aby kompletnie się od niej uwolnić. Przynajmniej na czas obecny.

Warto wspomnieć o karmie narodów. Ta kreowana jest wtedy, gdy świadomość zbiorowa ludzi ma dużo na sumieniu. Ciężar drgań jest wtedy tak wielki, że suma czynów poszczególnych ludzi napędza jeden kataklizm. Wyładowanie następuje wtedy podczas wojen lub katastrof naturalnych np. wybuch wulkanu czy trzęsienie ziemi – karma korzysta tutaj z dostępnych jej najłatwiejszych ścieżek. Analogicznie jest do karmy rodzinnej, gdzie grupa osób obciążonych więzami krwi może być miotana na wszystkie strony drganiami ładunku karmicznego powstałego kilkaset lat temu przez ich przodka.

Zobacz też:

Ewolucja przez wcielenia Co jest celem wcieleń? Jaką drogę musimy przejść, by zakończyć ich cykl i przekroczyć tą magiczną granicę oddzielającą człowieka od Stwórcy? Co jest powodem, że tak ciężko nam iść do przodu, a co z kolei nam pomaga? Gdzie w tym jest miejsce na karmę i od czego zależy jej rola? Pytań tak wiele, a artykuł dość niewielki, więc postaram się przekazać Wam tylko główne myśli, które zainspirowały mnie do pewnych twierdzeń.   Wspomniałem o karmie....

Tagi: ,

Masz pytania?

Komentarze
0 myśli na temat “Karma”

Dodaj komentarz

Resner.pl Wersja 1.0.1, Wykonanie: Dominik Opyd (Inder), Oprogramowanie: Wordpress, Semantic UI
Drogi czytelniku, wszystkie artykuły na tej stronie oraz sama strona opierają się na licencji Creative Commons, bardzo prosimy o uszanowanie tych praw.