Witaj na stronie
rozejrzyj się i zobacz
Logowanie
Pokaż swoją aktywność!
Rejestracja
Najnowszy artykuł!
Zerknij co nowego
Kategorie
Wybierz to czego szukasz
Eksperymenty (3)
Energetyka (13)
Istoty i Byty (10)
LD I OOBE (5)
Magia (2)
Relacje & Opinie (2)
Rozwój Duszy (8)
Rzemiosło (6)
Trening (2)
Uzdrawianie (5)
Partnerzy
Zobacz kto nas wspiera
Vortal Rzeczy Paranormalnych - forum paranormalne.pl
Google
Kolejne reklamy

Aktualnie brak.

Gatunki larwy astralnej
Poniżej znajdziesz informacje z wybranym przez ciebie tematem.

Larwy astralne stanowią najbardziej znany trzon w dziczy astralnej. Ludzie masowo padają ofiarą tych pasożytów, równie wiele tworzą z własnych emocji, co napędza całą ich populację. Problem w tym, że tak jak każde istnienie, tak i larwa ulega ewolucji i zmianom w energiach. Powstają wtedy bardziej wyspecjalizowane jednostki, które mogą diametralnie różnić się od podstawowej formy. Gdziekolwiek nie spojrzeć – miasta, wsie, opuszczone budynki – larw astralnych jest cała masa, podróżują w rojach przez ulice i drogi. Królowe larw można napotkać przy każdym większym skupisku wieżowców, a na człowieku przebywa średnio aż 3 gatunki tego pasożyta. To jednak nie wszystko, bo jest tego jeszcze więcej.

 

Larvae Astral (Larwy Astralne)

O larwie w podstawowej formie pisałem już w odpowiednim artykule (Klik), więc tylko pokrótce ją teraz opiszę. Ta forma przypomina brudny wór, wypełniony szarozieloną masą, częściowo przeźroczysty i z kilkoma odnóżami wystającymi z korpusu. Wielkie oczyska są tylko wypustkami, którymi odczuwa zmiany w atmosferze i obecność skupisk siły. Kończyny tak naprawdę nimi nie są, bo larwa ślizga się po powierzchni fal energii.  Żywi się emocją, z której powstała – umie ją sugerować potencjalnym ofiarom.

Praktycznie każda z larw opiera swoje ataki o pole auryczne ofiary, gdyż są zbyt słabe, aby przebić się wprost do ciała. Będąc jedną z najsłabszych odmian bytów wampirycznych, larwa często przysysa się do konturu aury. Tam tworzy łącze lub zasysa okoliczne materie wirujące w aurze i pobiera z nich siłę. Jednocześnie sama aplikuje bodźce mające na celu pobudzać u ofiary emocje, którymi żywi się na co dzień. Ich organy przetwarzające energię rzadko kiedy są dobrze rozbudowane, więc zwykle opierają się o czerpanie tylko jednego rodzaju siły np. gniewu, smutku lub rzadziej stresu.

Poniżej przedstawiam zaledwie kilka z około 200tu gatunków larw. Większość z nich nie wychodzi poza wielkość wyrośniętego szczura, a kota.  Zaledwie kilka z nich potrafi zrobić dużą krzywdę człowiekowi – większość z nich zamieszkuje tereny miejskie. To właśnie w miastach mają najwięcej pożywienia i ich rozrost oraz ewolucje bez przeszkód idzie do przodu.

Poziom zagrożenia:
♦♦♦♦ Niski poziom zagrożenia. Brak możliwości zaszkodzenia ofierze, prócz delikatnego osłabienia.
♦♦♦♦♦
Mały poziom zagrożenia. Niewielkie możliwości szkodzenia ofierze (nieprzyjemne wrażenia o lekkim natężeniu).
♦♦♦♦♦
Średni poziom zagrożenia. Możliwość szkodzenia ofierze poprzez odczuwalne działanie (napastliwe wrażenia).
♦♦♦♦
Wysoki poziom zagrożenia. Duże możliwości szkodzenia ofierze (agresywne wrażenia i drenaż zasobów).
♦♦♦♦♦
Ekstremalny poziom zagrożenia. Ogromne możliwości szkodzenia ofierze (intensywne wrażenia i uszkodzenia).

 

Larwa „Giez”

Jedna z nielicznych odmian, które docierają wprost do żywiciela. W większości jednak ukrywa się w materiach wirujących w aurze, gdzie stopniowo zbliża się do powierzchni ciała. Stopniowo przechodzi pierwsze stadium, w którym jako poczwarka rośnie i nabiera wiśniowej barwy. Będąc już pod skórą, zaczyna żywić się okoliczną materią, wygryzając porty energetyczne – wprawne oko uzdrowiciela rozpozna, to po drodze z wygasłych linii energii na aurze. W drugim stadium larwa wychodzi na powierzchnię i opuszczając żywiciela, zostawia kolejne poczwarki w materiach aury. Tym sposobem, już po kilku pokoleniach (jedno rozwija się około 2-3 tygodni) człowiek ma na sobie spory rój tych pasożytów. Giez ma rozmiar około 1,5cm i jest to jeden z najmniejszych gatunków larwy astralnej. Układ obronny człowieka zwykle nie radzi sobie z nim podczas pierwszych starć, ale szybko zyskuje odporność. Wtedy jedyne co uzyska giez to właśnie ugryzienia, które czuć na skórze całkiem wyraźnie.

Poziom zagrożenia: ♦♦♦♦


Larwa „Księżycowa”

Wbrew ładnej nazwie, ten gatunek aktywuje się całymi chmarami w pełnię Księżyca. Właśnie wtedy odbijane jest najwięcej promieni słonecznych przez satelitę Ziemi i taka ilość energii wprowadza ludzi w gorączkowy nastrój. Larwa wygląda niczym półprzeźroczysta pijawka, która poruszając się jak każdy wąż – unosi się w powietrzu i przysysa do powierzchni ciała subtelnego. Nie są ciężkim przeciwnikiem, nie mają również własnego systemu obronnego, lecz w większej grupie stanowią uciążliwy problem. Ich aktywność to około 5 dni w miesiącu. Następnie przechodzą w letarg, w którym żywią się tym, co zdobyły.

Poziom zagrożenia: ♦♦♦♦


Larwa „Mszalna”

Przychodzicie sobie do miejsca kultu chrześcijańskiego bóstwa i wszystko wygląda czysto i ładnie, aż tu nagle macie wrażenie jakby coś prześwietlało Wam czaszkę. Nad Wami właśnie unosi się meduzowata breja, która jest kolejnym gatunkiem larw. Specyficzne warunki, w których żyje powodują ich rozrost do pokaźnych rozmiarów. Największa taka larwa może zająć całe sklepienie kościoła czy innej świątyni. Nie straszne jej wyższe wibracje, ze względu na ludzi, którzy podczas klepania formułek niezbyt koncentrują się na modlitwie czy medytacji, a wypuszczają szereg prostych myśli. Właśnie tym karmi się larwa mszalna. Swoimi mackami długimi na kilka metrów ściąga impulsy energii z aktywnego mózgu, a potem przetrawia pokarm i wydala resztki tą samą drogą, zostawiając żywicieli z miękką papką w głowie. W efekcie tego, człowiek po wyjściu z budynku, jest zdekoncentrowany i dłuższą chwilę dochodzi do siebie (organizm radzi sobie z papką dopiero po kilku godzinach).

Poziom zagrożenia: ♦♦♦


Larwa „Kościej”

Jedna z najniebezpieczniejszych odmian. Jej sylwetka wydaje się być najbardziej ludzka, choć objawia się jako zbiór posklejanych ze sobą odłamków przypominających kości. Wyposażona w długie szpony oraz czaszkę usianą kolcami (brak jej dolnej szczęki) stanowi poważne zagrożenie dla człowieka. Atakuje poprzez zetknięcie się z ofiarą i oplecenie jej tak, by jak największa część została pokryta kolcami. Efektem takiego ataku jest masa krwotoków energetycznych i gwałtowne osłabienie w przeciągu kilku chwil. Na szczęście są to rzadko występujące byty, a ich ataki nie doprowadzają do śmierci ofiary. Do swego istnienia potrzebują głębokiego cienia, więc wychodzą głównie nocą – w czasie, gdy ciśnienie eteryczne nie przechodzi już tak mocnymi falami.

Poziom zagrożenia: ♦♦♦♦


Larwa „Wij”

Pełzająca ohyda, której ciało sprawia wrażenie pokrytego czarno-brązową chityną. Potrafi przybrać rozmiary kota, ma masę cienkich odnóży i ogółem jest wyrazem wszelkich okropności. To ją najczęściej dostrzegają narkomani, gdyż Wij często przylepia się do ciała subtelnego i pasożytuje na nim. Wyjadając materie, trawi powoli człowieka aż do poziomu, gdzie dorasta i odpada od żywiciela. Larwa tworzona jest przez ludzi, którzy zamykają swoją energię w ciałach pod postacią emocji, z którymi sobie nie radzą. Wypychana emocja trafia na żyzny grunt podświadomości i tam rozwija się w robala (bardzo często wewnątrz ciała, co doprowadza do nowotworów). Pozbycie się jej, jest utrudnione, bo wymaga sporego bólu przebijania się przez materie ciała.

Poziom zagrożenia: ♦♦♦♦


Larwa „Motyl”

Przypominająca wachlarz torebek foliowych larwa, przykleja się do karku i wtapia tuż pod skórę. Stamtąd zaczyna przenikać głębiej i częścią swojego „ciała” otacza rdzeń kręgowy. Uciska przepływ energii wzdłuż kręgosłupa i tym samym nabiera ogromne ilości energii, co wykorzystuje do rozbudowania. Po odpowiednio dużym posiłku odkleja się od ofiary zostawiając część materii i odlatuje. Układ energetyczny człowieka praktycznie na nią nie reaguje z tego powodu, że jej aktywność jest nieznaczna w stanie lotu. Dopiero, gdy zetknie się z ofiarą, to uwalniane są przepływy sił i larwa nabiera życia. Dorasta do rozmiaru dużego psa i odpowiednio rozwinięta przypomina półprzeźroczystego motyla. Gdy są w pełni rozwinięte, to potrafią zaatakować cały kręgosłup i owinąć się wokół człowieka, tworząc wokół niego kokon.

Poziom zagrożenia: ♦♦♦♦


Larwa „Szerszeń”

Przypominająca skotłowaną kulę kłaków larwa słynie ze swej agresywności. Nazywana jest też „Przekliniakiem„, gdyż właśnie ten rodzaj powstaje od przekleństw i wulgaryzmów rzucanych ze złości. Wygląda jak kłąb ostrych pasemek, przypominających włosy. Wywołując w sobie odpowiednie ciśnienie, wiruje nad ofiarą i pochłania jej siłę życiową. Gdy trafi do pola aurycznego, to jej emanacje wzbudzają w człowieku niepokój. To z kolei pobudza irytację, która szybko kończy się tworzeniem mniej lub bardziej treściwych przekleństw. Im więcej w nich emocji, tym więcej posiłku dla tej larwy. Wielkością nie przekracza rozmiarów chomika czy szczura, ale agresywnością sporo nadrabia. Polują w małych grupach, nie większych niż kilka osobników. Występuje zwłaszcza w miastach oraz tam, gdzie istnieją ludzie o nieprzyjemnym charakterze – to w sumie wszędzie.

Poziom zagrożenia: ♦♦♦


Larwa „Czerw”

Odmiana przypominająca gąsienicę, której wielość odnóży przypomina igły. Jej charakterystycznym atakiem jest wbijanie igieł tuż pod powierzchnię ciała. Poprzez swe odnóża wstrzykuje substancje, które wywołują krwotoki energetyczne. Następnie powstała papka zostaje pochłonięta tą samą drogą. Ze względu na inwazyjność tej larwy, najczęściej atakuje ona podczas snu ofiary. Nie są znane jej możliwości obchodzenia systemu obronnego, lecz robi to na tyle sprawnie, że organizm nie reaguje. Jej zdolności intelektualne pozwalają wyczuć, czy ofiara obudzi się w ciągu kilku minut. Najczęściej zamieszkuje ściany w praktycznie każdych budynkach zamieszkanych przez ludzi. Atakuje również zwierzęta, rzadziej rośliny. Mimo sposobu w jaki się karmi, rzadko powoduje trwałe uszkodzenia w energetyce. Zdrowy człowiek jest w stanie naprawić je w przeciągu kilku godzin od ataku.

Poziom zagrożenia: ♦♦♦


Larwa „Doppler”

Zamieszkująca głównie przestrzenie lustrzane (lustra). Jest jedną z najdziwniejszych odmian, przez swoją budowę ciała – przypominającą bańkę ze szklanej waty. Gdy ofiara jest w pobliżu zwierciadła, to larwa aktywuje się i bierze „wdech”. Tym samym gwałtownie pochłania energię poza powierzchnią lustra. Bardzo ciężko jest usunąć ją, gdyż rzadko opuszcza przestrzenie lustrzane, a energia tam często ulega zagubieniu. Może jednak zginąć, jeśli przez dłuższy czas żaden żywy organizm nie odbił się w lustrze. Nazwa Doppler dotyczy specjalnej umiejętności tej larwy – potrafi ona dostosować swój wygląd do obiektów czy żywych istot. Jeśli chcemy ją usunąć, to warto na kilka dni zdjąć lustro lub usunąć wszelkie obiekty mogące rzucać odbicie w tafli szkła.

Poziom zagrożenia: ♦♦♦


Jest ich więcej

Wymieniając zaledwie kilka odmian larw, skupiłem się na ukazaniu ich szerokiego spektrum występowania. Również ich możliwości żerowania na ludziach zostały ukazane możliwie najszerzej. Tak się niestety składa, że dużą część z nich tworzą sami ludzie. Z około 200tu gatunków, prawie 90 zostało utworzonych w ciągu ostatniego półwiecza. Wydaje się wręcz nieprawdopodobnym, że człowiek właśnie jest stwórcą tych bytów i choć może im nadawać życie, to jednak nie ma wielkiej kontroli nad tym, w jaką stronę to życie pójdzie. Niechętny kreator wytwarza wiele błędnych linii ewolucji wśród niewielkiego świadomością poziomu różnych bytów. One będące wynikiem chorego zamysłu związanego z chaosem pewnych rzeczy są często traktowane jak dziwolągi i coś, czemu należałoby zwrócić uwagę, że nie powinno istnieć, bo obraża wszystkich swą obecnością.

Prawdopodobnie jednak należy traktować to możliwie jak najmniej uczuciowo, gdyż z energetycznego punktu widzenia są to niczym fauna i flora rodem z protozupy, gdy na Ziemi nie istniało jeszcze jakiekolwiek życie. Jednak bytom wytwarzanych przez nas samych powinnyśmy przyjrzeć się najmocniej, gdyż często ich potomkowie będą towarzyszyć nam i na nas pasożytować – stanowimy wtedy główną linię ich pokarmu i możliwości przeżycia bez nas są bardzo skąpe. Przykładem wszystkich zwierząt wokół człowieka, jak kot czy pies, takie pasożyty nauczyły się korzystać z naszej energii, ukierunkować ją oraz wykorzystywać we własnym rozwoju. Zrozumiałe z punktu widzenia ewolucji, ale niewybaczalne dla człowieka o wysubtelnionym ego.

Zobacz też:

Dzicz Astralna      Dzicz astralna, to określenie nadane bytom, które posiadają wygląd, zachowanie i poziom świadomości bliski zwierzętom. Mogą być człekokształtne, antropomorficzne, przypominać przedmioty jak i naturalne formy tworzone przez wszechświat. Obecnie na Ziemi istnieje aż 8,7 miliona gatunków – w przestrzeniach niematerialnych gatunków może być nawet 100x więcej. Dziczy opisanie Mimo, że istnieje wiele opisów bytów z tak zwanej dziczy astralne...

Tagi: , ,

Masz pytania?

Komentarze
6 myśli na temat “Gatunki larwy astralnej”
Zdjęcie profilowe Nox
Nox
Wstaw jakieś malunki schematy, jak to tałatajstwo wygląda.
Zdjęcie profilowe Mrau
Mrau
Dzięki, mam jeszcze pytanko, jak ty jesteś w stanie dostrzegać te stworki? Widzisz je tak fizycznie ?
Zdjęcie profilowe Amon Resner
Resner
Postaram się coś napisać w sam raz ;)
Zdjęcie profilowe Mrau
Mrau
Hmm, pewnie zainteresowałoby mnie coś praktycznego w dziale energetyki. :)
Zdjęcie profilowe Amon Resner
Resner
Na więcej? ;> Więc słucham propozycji :D
Zdjęcie profilowe Mrau
Mrau
Fajny artykuł, czekam na więcej :D

Dodaj komentarz

Resner.pl Wersja 1.0.1, Wykonanie: Dominik Opyd (Inder), Oprogramowanie: Wordpress, Semantic UI
Drogi czytelniku, wszystkie artykuły na tej stronie oraz sama strona opierają się na licencji Creative Commons, bardzo prosimy o uszanowanie tych praw.